Już 16 milionów Polaków rozliczyło się z podatku, dołącz do nich!

Program PITy 2017

Doniesienia podatkowe ze świata: czy to prawda, że Australia idzie drogą raju podatkowego na Cyprze?


Czy Australia ma szansę stać się nowym rajem podatkowym? Już teraz raje podatkowe istnieją w obrębie terytorium australijskiego, ale samej Australii daleko do warunków systemu podatkowego, jaki przez lata panował na Cyprze. Podatki na Cyprze zachęcały przedsiębiorców z całej Europy, jak również spoza Starego Kontynentu, do zakładania tu swoich spółek.

 

Niestety, jak się później okazało, kondycja finansowa Cypru była znacznie gorsza, niż się wydawało. Zestawienie podatkowe spółek zagranicznych na Cyprze co prawda przez kilka lat pozwoliło na osiąganie wymiernych korzyści przedsiębiorcom, ale ci najlepiej zarabiający będą musieli pogodzić się z utratą części oszczędności. Cypr wprowadza bowiem w życie plan oszczędnościowy dla ratowania kraju, polegający na opodatkowaniu części depozytów utrzymywanych w Cypryjskich bankach. Kiedy taka informacja dostała się na początku 2014 roku do prasy, opinia publiczna była zbulwersowana, a Cypryjczycy i zagraniczni przedsiębiorcy chcieli masowo wycofywać swoje pieniądze z tamtejszych banków, aczkolwiek okazało się to niemożliwe. Czy podobny scenariusz ma zostać zrealizowany w Australii? To niestety niewykluczone.

Podatek od depozytów

Podatki na Cyprze mają zostać dopełnione specjalnym podatkiem od największych depozytów. Jednocześnie, rząd Australii ogłosił, że ma zamiar wprowadzić w życie nowy specjalny podatek od depozytów o wartości do 250 tys. dolarów australijskich. Jeśli projekt ten wejdzie w życie, już od 2016 roku w Australii pobierana będzie nowa danina. Oficjalnie, wiadomo jest, że podatek w wysokości 0,05% depozytu zostanie nałożony na australijskie banki. Nietrudno się jednak domyślić, że jego koszty i tak zostaną przerzucone bezpośrednio na klientów banków i to oni będą musieli pogodzić się z uszczupleniem swoich depozytów.

Projekt wprowadzenia nowego podatku od depozytów terminowych w Australii nieco różni się od pomysłów rządu Cypryjskiego. W pierwszym przypadku mówi się o opodatkowaniu mniejszych depozytów, a w drugim – tych o najwyższej wartości.

Na Cyprze nie ma innego wyjścia, jak wprowadzić podatek od depozytów, ponieważ w przeciwnym przypadku istniałaby realna obawa o to, że ten europejski raj podatkowy mógłby zostać zmuszony do ogłoszenia bankructwa. Do tego jednak nie dopuści Unia Europejska, która postawiła Cyprowi ultimatum – pomoże mu finansowo, jeśli sam znajdzie daleko idące oszczędności.

Podatki na Cyprze już wkrótce wzrosną i atrakcyjność raju podatkowego zdecydowanie się zmniejszy. Cypr zamierza bowiem opodatkować w bardzo wysokim stopniu depozyty w wysokości większej niż 100 tys. euro, utrzymywane w cypryjskich instytucjach finansowych. Cypr chce nałożyć na takie depozyty jednorazowy podatek w wysokości ponad 60%. Ponad połowa oszczędności zgromadzonych cypryjskich bankach „odpłynie” do budżetu państwa. Pierwotnie opodatkowane 40% stawką daniny publicznej miały być wszystkie depozyty w cypryjskich bankach.

Optymistyczne jest jedynie to, że podatek ma być wprowadzony tylko w jednym banku. Depozyty do kwoty 100 tys. euro zostaną zamienione na akcje bankowe o wartości 37,5% zgromadzonych funduszy. Oficjalnie więc podatek ma wynieść nawet 62,5%. To zdecydowanie więcej niż w Australii. Przy takich wynikach australijska danina wydaje się być niewielka.

Zasadność wprowadzenia nowego podatku w Australii

Premier australijskiego rządu, Kevib Rudd tłumaczy się z projektu wprowadzenia nowego podatku od depozytów w Australii. Uzasadnia on, że jest on konieczny z uwagi na złą sytuację finansów publicznych państwa. Spowolnienie gospodarcze wywołane światowym kryzysem spowodowało, że deficyt budżetowy Australii okazał się znacznie większy, niż wcześniej przewidywali to politycy. Szacuje się, że w 2014 roku, deficyt finansów państwowych wyniósł 30 mld dolarów australijskich. Wcześniejszy plan budżetu państwa stworzony przez rządzących zakładał, że deficyt budżetowy będzie niemalże o połowę mniejszy i wyniesie 18 mld dolarów australijskich. Do końca roku jeszcze daleko, dlatego też szacunki deficytu na poziomie 30 mld dolarów australijskich również mogą okazać się zbyt niskie.

Australia nie jest potęgą jeśli chodzi o obecny wzrost gospodarczy. Na spowolnienie w tym kraju wpłynęły problemy nie samej Australii, ale kłopoty innych państw, do których Australia eksportuje swoje surowce. Głównym importerem australijskich surowców pozostają Chiny, które również zmuszone są stawić czoła obniżonemu wzrostowi gospodarczemu. Koniunktura w Państwie Środka uległa pogorszeniu, a wraz z nią sytuacja finansowa Australii. Staranne zarządzanie gospodarcze i wprowadzenie nowego podatku powinno pomóc Australii w przeprowadzeniu koniecznych transformacji gospodarczych.

Kolejne podwyżki podatków w Australii

Wiadomo już, że Australia nie ma wystarczających przychodów podatkowych, aby pokryć swoje zapotrzebowanie na finanse publiczne. Dlatego też władze Australii prócz planowanego wprowadzenia podatku od depozytów, już 1 grudnia 2014 roku podniosły opodatkowanie wyrobów tytoniowych, przez co za jedną paczkę papierosów będzie trzeba tam zapłacić o 12,5% więcej niż dotychczas. Dzięki takiej daleko idącej podwyżce opodatkowania wyrobów tytoniowych do budżetu państwa wpłynie o 5,3 mld dolarów australijskich więcej.